
Nie wiem jak wy, ale ja gdzie nie spojrzę w Internet tam widzę reklamę pewnej super metody nauki języka angielskiego. I innych języków.
Wiem trochę jakie są koszty reklamy więc podziwiam ich skuteczność, bo z całą pewnością muszą generować niezłe dochody.
Wszystko to jednak ściema.
To jedna z reklam:
Wszystko to jednak wielka ściema.
Prześledźmy to troszkę.
Po kliknięciu w reklamę lądujemy na stronie, która przypomina rozbudowany blog czy mały portal. Gdzie jednak nie klikniesz lądujesz na stronie z ofertą.
screen:
Zobaczcie jaka domena – ściema.
Na stronie uśmiechnięta pani Magdalena Kamińska – kolejna ściema.
Pani Magdalena reklamuje także Wester Union w Rumuni: https://www.paylink.gr/ro
Jak wspomniałem – gdzie klikniesz lądujesz na ofercie: http://promocja-na-dzis.com/zdrowie/nauczysz-sie-jezyka-obcego-albo-zwrot-pieniedzy/
A tam po kolei:
Henryk Grabowski do kupienia: http://www.shutterstock.com/s/hispanic+male/search.html?page=1&inline=156328262
Janusz Pawłowski do kupienia: https://de.fotolia.com/id/31487657
Jolanta Cieślak do kupienia: http://pl.123rf.com/photo_7743593_middle-aged-business-woman-close-up-portrait.html
Gdzie można kupić Wojciecha Borowskiego z Puław nie wiem, szkoda trochę czasu na szukanie, ale na pewnej stronie jest Bjornem ze Szwecji:
I tak dalej.
Strona pełna cudów.
I zapewne skuteczna.
Tylko całkowicie nieetyczna.








Z mojego życiowego doświadczenia (a mam prawie 62 wiosny) wynika, że:
1. jeśli nie nauczę się ciężką, systematyczną pracą, żaden cud mi nie pomoże;
2. jeśli reklama mówi o czymś cudownym – wyłączam reklamę;
3. czarodziejskie, rewelacyjne sposoby, np na natychmiastowe schudnięcie (czego rzekomo mają zazdrościć lekarze) wkładam między bajki i pytam: dlaczego ci zazdrośni lekarze nie zastosują pacjentom tego preparatu?
Zgadza się, proszę księdza, wielka ściema.
Też wpadłam ostatnio na taką reklamę. W związku z tym, że w tym roku piszę maturę, a języki obce nie są moją mocną stroną, otworzyłam ją i zaczęłam czytać co ciekawego mają do zaoferowania. Okazało się, że metoda nauki jest wręcz „cudowna”. W 4 tygodnie można opanować materiał, który w szkole językowej zajmie rok. Akurat właśnie tego dnia była jeszcze promocja. Jak to przeczytałam to zaczęłam się śmiać 😉 Niestety wszystko to wielki blef. Moja nadziej legła w gruzach. Pozostało mi tylko zacząć się w końcu samodzielnie uczyć. Innego wyjścia nie ma 🙁