Opublikowano 5 komentarzy

Trzeba siać!

15. Niedziela Zwykła, A; (Iz 55,10-11); (Ps 65,10-14); (Rz 8,18-23); Aklamacja; (Mt 13,1-23); Winnica 12 lipca 2020.

Listen to „Trzeba siać” on Spreaker.

Po jęczmień już ruszyły kombajny. Po inne zboża ruszą już wkrótce.

Zadam proste pytanie – jaka jest jedna, najważniejsza rzecz, by mieć żniwa?

Odpowiedź jest banalna – trzeba wcześniej zasiać.

Gdy się zasieje może być różnie. Jednak gdy się NIE zasieje sprawa jest prosta i pewna – nic się nie zbierze. Nawet jak pole będzie żyzne, uprawione i oczyszczone z chwastów i kamieni.

Jak nie zasiejesz możesz być absolutnie pewny, że nic nie zbierzesz.

Więc jak, bracie i siostro, zasiałeś u siebie?

A raczej, czy siejesz?

Pytam bowiem nie o jęczmień, żyto i pszenicę, ale o Boże Słowo. A te trzeba ciągle siać w sobie, w swojej duszy, w swoim sercu.

To Boże Słowo zostało nazwane w dzisiejszej Ewangelii ziarnem.

Siewcą jest Bóg. Ziarno pada na drogę, skałę, ciernie i żyzną glebę.

Patrząc na współczesność dodałbym jeszcze ludzkie parasole, płaszcze i schrony, które sprawiają, że rzucone Ziarno w ogóle nie spada. Człowiek się skutecznie chroni przed Słowem. Słowo odbija się i pada gdzieś indziej. Nie dociera, marnuje się na samym początku.

Dodam ze smutkiem, że mówię nie o jakimś abstrakcyjnym świecie, ale o Kościele.

Nie dość w Kościele głosi się Słowo i nie dość to Słowo jest słyszane.

Wszystko prawie ze Słowem Bożym wygrywa.

Wygrywają prywatne objawienia.

Wygrywają pobożne książki.

Wygrywają nauki złotoustych kaznodziejów.

Nawet nauki szatana wygrywają – głosi się czasem w kościołach to, co diabeł mówi na egzorcyzmach.

Nie mówię, że tak jest u wszystkich i wszędzie.

Jednak z całą stanowczością – ciągle za mało Bożego Słowa.

Czy pamiętacie fragment kazania z rekolekcji „Jak wierzyć w trudnych czasach?” Fragment poświęcony pewnemu słowu, które diabeł chce nam wsączyć w umysł gdy tylko myślimy o Ewangelii?

To słowo to „jutro”.

Jutro poczytasz. Jutro zaczniesz. Od jutro to już na pewno.

I minął ponad rok.

Czytasz, zacząłeś, trwasz?

Skąd ten Izajasz wszystko wiedział?

„Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił.” (Mt 13,14b-15)

Brzmi to jeszcze mocniej w innym przekładzie:

„Słyszycie moje słowa, lecz nie chcecie ich rozumieć; widzicie moje czyny, lecz nie chcecie ich pojmować! o, jakże nieczuły w sercu stał się mój lud! Wręcz zasłaniają sobie oczy i uszy swe zatykają, by niczego nie widzieć i niczego nie słyszeć. Nie mają w sercach pragnienia, by pojąć cokolwiek; Nie chcą zwrócić się ku mnie, abym ich ocalił!” [Nowy Przekład Dynamiczny]

Słowo Boże to nie jest modny dodatek do naszej wiary.

Słowo Boże nie jest dla niektórych, dla chętnych.

To nie jest opcja.

Słowo Boże to fundament. Wiara nasza rodzi się ze słyszenia.

Chrześcijanin rodzi się z przyjęcia Słowa Bożego.

Więc daj się zasiać. Odłóż parasole, płaszcze, wyjdź ze schronów, wyrwij chwasty, wybierz kamienie, przeoruj ziemię i słuchaj Słowa.

Załóż okulary, jeśli trzeba, i czytaj.

Gdy z wiarą czytasz, przychodzi do ciebie Bóg.

Gdy z wiarą słuchasz i czytasz rodzi się owoc, zbierasz plon.

Nie odkładaj niczego na jutro.


Idą trudne czasy dla Kościoła. Już są. Chyba nikogo nie trzeba o tym przekonywać. Trzeba się natomiast do tego przygotować.

Temu właśnie miały służyć rekolekcje ks. Zbigniewa Pawła Maciejewskiego, przeprowadzone w Wielkim Poście 2019 roku. Rekolekcje te nosiły tytuł: Jak wierzyć w trudnych czasach? 

KLIKNIJ: https://fundacjanaszawinnica.pl/pl/c/Jak-wierzyc-w-trudnych-czasach/46

5 komentarzy do “Trzeba siać!

  1. Bardzo dobre kazanie. Napisane z przekonaniem. Porusza temat konieczności trwania przy Słowie, rozumienia. Dziękuję i pozdrawiam

  2. Samo sedno!!! Chciałbym dla każdej parafii takiego proboszcza jak Ks ZPM. Słowo Boże to centrum życia chrześcijańskiego. Oczywiście Eucharystia też. Kiedyś świadkowie Jehowy zapytali, co według mnie jest głównym przyczyną zła na świecie. Powiedziałem, że brak posłuszeństwa Słowu Bożemu. Byli zaskoczeni, że katolik może tak myśleć.
    A nieposłuszeństwo zaczęło się w raju… Wąż nie poszedł na emeryturę. On nie ma urlopu, a szkoda. Mógłby sobie odpocząć. Zło dobrem zwyciężajmy, Słowo Boże czytajmy, słuchajmy, wypełniajmy, głośmy, uczmy się na pamięć. Słowo Boże to nie tylko informacja, to Żywy Jezus, który ma moc przemiany życia, wyzwalania, uzdrawiania, uświęcania. Jemu Chwała na wieki!

    1. W uzupełnieniu. Módlmy się też Słowem Bożym. Są różne sposoby rozważania – szczególnie polecam Lectio Divina. Ks ZPM wydal do tego fajne pomoce – może poda link.

      1. Co mam nie podać…
        Kurs internetowy: http://internetowykursmodlitwy.pl/
        Książeczka Praktyczny Kurs Modlitwy: https://fundacjanaszawinnica.pl/pl/c/Praktyczny-Kurs-Modlitwy/60

        1. Człowiek, który modli się z wiarą i pokorą może mieć wielki wpływ na bieg historii.

          „Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.” (J 15,7)

          Warto poznawać Boże obietnice i ufać Bogu, który jest wierny. Człowiek może oszukać, zdradzić – Bóg nigdy!

Skomentuj Zbigniew J S Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *