
26 Niedziela Zwykła, C; Am 6,1a.4-7; Ps 146,6-10; 1 Tm 6,11-16; 2 Kor 8,9; Łk 16,19-31; Winnica 25 września 2016 roku.
Rosyjska psycholog Ekaterina Muraszowa, przeprowadziła pewien eksperyment na młodzieży.
Wzięło w nim udział 68 ochotników, w wieku 12-18 lat. Ich zadaniem było pozostać przez 8 godzin bez używania smartfonów, telefonów, komputerów, radia, i telewizji. Nie musieli siedzieć w domu, mogli wyjść i pospacerować, czy zrobić zakupy. Tylko wszystko bez komunikacyjnej elektroniki.
Tylko osiem godzin.
Jaki rezultat? Tylko trzy osoby wytrwały do końca. „Trzech uczestników miało myśli samobójcze. Pięciu doświadczyło ostrych ataków paniki. U dwudziestu siedmiu osób wystąpiły takie objawy jak: nudności, pocenie się, zawroty głowy, uderzenia gorąca i ból brzucha. Niemal każdy, kto wziął udział w eksperymencie, doświadczył uczucia strachu i niepokoju.” [Zobacz: goo.gl/Qa2wtk dostęp 23.09.2016]
Szokujące? Zapewne.
Czy myślimy jednak, że nasza młodzież jest inna? Chyba nie jest inna! Czy myślimy może, że sami jesteśmy inni? Chyba i my nie jesteśmy inni! No, może więcej telewizji zamiast tabletu.
Przypomnij sobie ten moment, gdy pojechałeś do Pułtuska i zapomniałeś telefonu? Przypomnij sobie ten moment, gdy na dłużej siadło światło. Cisza w domu – ani radia, ani telewizji.
Jak się czułeś?
Problem nie leży w radiu, telewizji, komputerze czy telefonie. Problem leży w nas. Tym wszystkim, przez nadużywanie, zagłuszamy samych siebie, znieczulamy się.
Gdy wyłączamy komputer, telefon, radio, telewizję, kiedy nastaje cisza, zaczynamy słyszeć samego siebie.
I to jest trudne, bo słyszymy nasze lęki, niepewności, pragnienia. Mija się to często, kłóci się, z naszym wyobrażeniem samych siebie, obrazem swojej doskonałości.
Trudno z tym wytrzymać… i włączamy telewizor, i patrzymy co tam na Facebooku.
Zagłuszamy nie tylko samych siebie. Zagłuszamy także Boga – Jego głos.
Jedną z form rekolekcji są rekolekcje ignacjańskie. Zasadą tych rekolekcji jest to, że przez tydzień (tyle trwają) uczestnik dostaje jednoosobowy pokój, rezygnuje z telefonów, nie słucha muzyki, odcięty jest od telewizji i Internetu. Zasadą jest też, że uczestnicy nie rozmawiają ze sobą. Rozmawiają tylko przez godzinę dziennie z kierownikiem duchowym, słuchają konferencji, medytują, uczestniczą we Mszy Świętej.
Dałbyś radę?
Nie jest to łatwe, ale za taką cenę zaczynasz słyszeć samego siebie. Dochodzisz do prawdy o sobie. Zaczynasz też słyszeć Boga. Poznajesz prawdę o Nim.
I w tej sposób doświadczasz przemiany i wyzwolenia, bo Prawda wyzwala i zmienia człowieka.
Chyba, że nie chcesz się zmienić. Chyba, ze chcesz pozostać niewolnikiem.
To wszystko nie jest problemem współczesności. Mamy dzisiaj może tylko więcej możliwości, łatwiej dostępnych.
Bohaterzy czytania z Amosa także się znieczulali, zagłuszali: beztroską, lenistwem, żarciem, alkoholem, muzyką, rozrywką.
Kraj upadał a oni robili sobie galę piosenki biesiadnej.
Bogacz z Ewangelii to także ten typ: zagłuszony i znieczulony. Otrzeźwiał w piekle.
Czas na puentę.
Każdy z nas staje przed wyborem.
Wybór polega na tym, czy pragniemy prawdy o sobie (nawet tej trudnej), czy chcemy żyć złudzeniami? Czy chcemy, by do nas dotarł Boży głos, Boże Słowo, czy chcemy się zagłuszyć i znieczulić?
Wybór polega na tym, czy ciągle i bez umiaru, i bez potrzeby włączać będziesz telewizję, muzykę, Internet. Czy nauczysz się z tego korzystać we właściwy sposób.
Wybór polega na tym, czy masz być niewolnikiem, czy człowiekiem wolnym.
Jeśli zagłuszysz się i znieczulisz to nawet gdy zmarły przyjdzie i zwiastować ci będzie Ewangelię, nie usłyszysz jej, i nie uwierzysz.
Czy myslisz? Jak myślisz?





moi dwaj synowie są uzależnieni od internetu młodszy syn zaraz po przebudzeniu włącza komputer i siedzi przy nim kilkanaście godzin dziennie wiem że sama nie dam rady nie potrafię z tym walczyć ale modlitwa i prośby do Boga mam nadzieję że zostaną wysłuchane dziękuję za piękne kazanie
Byłam na rekolekcjach ignacjańskich i było to dla mnie wspaniałe przeżycie. Lubię samotność i ciszę. Bardziej martwi mnie to, że gorzej mi „ogarnąć się” wśród ludzi ….. męczy otaczający świat i poczucie małej wartości samej siebie. Martwi stałe zadręczanie, że mogłabym …więcej, lepiej….. a wcale nie zawsze wynika to z jakiegoś lenistwa, ale po prostu z braku siły i tęsknoty za …… Bogiem, za wolnością .
Jednym słowem…..tak źle i tak niedobrze……
Mądre słowa, trzeba chronić dzieci i młodzież przed uzależnieniem od telefonu i komputera ale żeby to było możliwe to najpierw dorośli muszą zacząć od siebie.
Poruszył ksiądz istotny problem. Obserwuję młodych ludzi którzy nie wypuszczają telefonu z ręki, a zakazy czy prośby do niczego nie prowadzą. Sama nie mam telewizora, z internetu korzystam w sposób umiarkowany.Lubię ciszę, samotne spacery czy przejażdżki rowerem gdzie mogę zachwycać się przyrodą i dziękować Panu za Jego dzieła. Jak dotrzeć do młodych ludzi, nie wiem, nie mam pomysłu, a mam wnuki jeszcze nie uzależnione, ale…?
Dokladnie tak!
Bardzo trafne. Dzięki
Uważam , że Bóg nie jest przeciwny z korzystania przez nas z komórek , telewizji itp. Ale to my musimy nauczyć się mądrze korzystać z darów które od Niego otrzymujemy
Cisza jest czasem słyszenia siebie i słuchania Boga. Hałas zagłusza w nas potrzebę słuchania i słyszenia.
Różnorodne media zabierają uzależniają i „ogłupiają” tak młodych jak i starszych. Dobrze że Ksiądz ten
wielki problem nagłośnił…….
A może by tak zacząć wreszcie ewangelizować dorosłych w parafiach ?Skoro w rodzinach młodzi nie znajdują tego co trzeba to mamy to co mamy.
Gdyby nie telefon i internet nie przeczytał bym tego kazania! Jednak moim zadaniem jest mądre korzystanie z tych urządzeń i żebym nigdy nie zapomniał że jest książka,Pismo Święte,drugi człowiek a nadewszystko Bóg Ojciec!!!
Bardzo słusznie ja TV rzadko oglądam czasami Lubie posłuchać muzyki szczególnie jak sprzatam a tak słucham radia Maryja. Dużo się modlę i spędzam czas z rodziną. Uważam że ta technika odbiera nam czas.
To wszystko nie jest problemem współczesności, jest zydlem na którym siedzi diabeł, by nas wyrwać z rzeczywistości.
Byłam na rekolekcjach igjacjańskich,wsaniałe spotkanie z BOGIEM.