Opublikowano 4 komentarze

Dziesięć słów

Uroczystość Najświętszej Trójcy, A; (Wj 34, 4b-6. 8-9); (Dn 3, 52. 53-54. 55-56); (2 Kor 13, 11-13); Aklamacja (Ap 1, 8); (J 3, 16-18); Winnica 4 czerwca 2023.

[podcasty moje znajdziesz na Spotify https://open.spotify.com/show/2k601ARpVtkryCfeJBizQP, Podcasty Apple’a https://podcasts.apple.com/pl/podcast/kazania-ks-zbigniew-pawe%C5%82-maciejewski/id1526946076, Spreaker https://www.spreaker.com/show/kazania_1 i innych miejscach – szukaj maciejewski kazania]


„Mojżesz (…) wstawszy rano wstąpił na górę, jak mu nakazał Pan, i wziął do rąk tablice kamienne.” (Wj 34,4b)

Co na nich było? Deka – log, dziesięć słów, dziesięć przykazań.

Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

  1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
  2. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.
  3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
  4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
  5. Nie zabijaj.
  6. Nie cudzołóż.
  7. Nie kradnij.
  8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
  9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
  10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

Znamy je jeszcze? Powtarzamy sobie w pacierzu? Przypominamy? Uznajemy? Szanujemy? Spowiadamy się według tego?

Pytanie jak najbardziej zasadne, bo oto na naszych oczach padają po kolei wszystkie przykazania. Tłucze się te tablice, odsyła do archiwum, zasłania, by nie drażniły. Pisze się nowe dekalogi.

Dokonuje się absolutny przewrót moralności. Nie korekta, nie jakieś przykręcenie, złagodzenie, ale właśnie przewrót. Na początku ostrożnie, potem śmielej. Na początku wolniej, potem szybciej. Kawałek po kawałku, przykazanie po przykazaniu.

Coś co pokolenie czy dwa pokolenia temu nie mieściło się w głowie, teraz się mieści, i zostaje jeszcze sporo miejsca.

„Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.” Kto jeszcze pamięta? Zdecydowana mniejszość. Gdy liczymy wiernych na niedzielnej Mszy Świętej to wychodzi, że przyszedł do kościoła co trzeci, co czwarty.

A ci co przyszli nie stanowią przecież jednolitej grupy. Jest mała cząstka tych, którym rzeczywiście nie mieści się w głowie, by opuścić Mszę Świętą, ale znowu większość to ci, którzy chodzą „w kratkę”, zaglądają od czasu do czasu. Akurat byli, to ich policzono.

Święcenie niedzieli to nie tylko Msza Święta. Czy rzeczywiście jest to czas dla Boga? Czy rzeczywiście jest to inny czas niż pozostałe dni tygodnia?

Są prace konieczne, które trzeba wykonać, trzeba nakarmić zwierzęta i wydoić krowy, są służby, które czuwają nad naszym bezpieczeństwem. Są też służby, które służą naszemu świętowaniu – dziwne byłoby ZOO zamknięte w niedziele i lodziarnia, gdzie nie można zajrzeć na rodzinnym spacerze.

Czy jednak w niedziele należy kupować deski, ubrania, telewizory, orać pole i roztrząsać gnój? Można? Oczywiście, że można, bo to się robi, bo to staje się nawet zwyczajem, rytuałem. Jednak ten, kto szanuje przykazanie „pamiętaj, abyś dzień święty święcił” tego nie robi.

Dodajmy jeszcze, że powstrzymuje się nie dlatego, że to przykazanie, że to grzech, że nie wolno, ale powstrzymuje się dlatego, że widzi w tym sens. Widzi sens tego, że jeden dzień w tygodniu będzie naprawdę inny niż wszystkie inne.

„Czcij ojca swego i matkę swoją.” Chwała tym, którzy to przykazanie mają w swoim sercu. Chwała tym, którzy je przestrzegają. Zwłaszcza wtedy, gdy staje się to trudne, gdy przychodzi choroba, niedołęstwo, gdy ojciec czy matka traci rozum.

Wydawać się może, że to przykazanie będzie najbardziej bezdyskusyjne, ale jednak nie. Gdy widzę jak czasami dzieci czy młodzież traktują swoich rodziców, to nie widzę tam ani czci, ani szacunku.

„Ja chcę”a „ty mi daj”, „natychmiast”.

Gdy w dzieciństwie rzecz rozbija się zazwyczaj o drobiazgi, to w dorosłości przychodzą rzeczy większego kalibru. Idea jednak pozostaje taka sama: „Ja chcę”a „ty mi daj”, „natychmiast”.

Przepraszam, że to powiem, ale czasami rodziców traktuje się jak dojną krowę. Doi się dokąd można, a potem do rzeźni. Różnica jest jedynie taka, że o krowy się dba, o rodziców nie zawsze.

Może nie zawsze przybiera to skrajną formę, ale problem jest. Szanujmy rodziców, póki ich mamy, troszczmy się o nich, pomagajmy. Zadbajmy o ich komfort, odpoczynek i zdrowie. Tego nas uczy Pan Bóg w swoim przykazaniu.

„Nie zabijaj”. To przykazanie także jest kwestionowane. Z aborcji próbuje się zrobić już prawa człowieka. Eutanazja zdobywa kolejne przyczółki w kolejnych krajach. Przyjdzie czas na Polskę.

Nie zabijaj to także troska o zdrowie – swoje i cudze. Z jednej strony to zdrowie staje się wręcz ubóstwiane a z drugiej tylu ludzi robi wszystko, by życie sobie skrócić.

Stałem kiedyś rano w kolejce sklepu spożywczego. Przede mną stał chłopak w stroju wskazującym, że pojedzie zaraz do jakiejś pracy fizycznej. Mimowolnie dowiedziałem się, co kupował: „bułka, pasztet i małpka”. Dieta cud gwarantująca długie i szczęśliwe życie.

„Nie cudzołóż”. W Luwrze jest jedna wielka sala, w której wisi tylko jeden obraz. To „Mona Lisa”. Przed obrazem zawsze wielki tłum, w dużej części Japończyków. Sądzę, że przykazanie „nie cudzołóż” można by powiesić w jeszcze większej sali, bo to jeszcze większa rzadkość. Tak rzadko spotykana, że bezcenna.

Dziewictwo, skromność, czystość, wierność. Gdzie to wszystko się podziało? Spójrzcie na naszą kulturę, rozrywkę, film, teatr współczesny. Jakie płynie przesłanie? I czy ma to jeszcze coś wspólnego z dekalogiem?

„Nie kradnij”. Kto z was, zwracam się do starszych, kiedyś, lata temu, wychodząc z domu i zamykając drzwi kładł klucz pod wycieraczkę? Kto tak robi teraz?

„Nie mów fałszywego świadectwa”. W mojej podstawówce woźny prowadząc dochodzenie w sprawie wybitej szyby kazał podejrzanemu się przeżegnać i chłopak miękł. Dzisiaj złapiesz złodzieja za rękę a on krzyczy, że to nie jego ręka. Kłamstwo na kłamstwie i zero wstydu, gdy na kłamstwie jest się przyłapanym.

„Nie pożądaj żony bliźniego swego. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.” Patrz „nie cudzołóż”, „nie kradnij”.

Spójrzmy jeszcze na początek dekalogu.

„Jam jest Pan, Bóg twój.” „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. „Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno”. Żyjemy w czasach detronizacji Boga. Jego miejsce zajął człowiek, on jest teraz najważniejszy, on jest ubóstwiony. Wszystko kręci się wokół niego.

Człowiek, względnie przyroda. Dla niektórych ekologia stała się taką religią, że w imię ochrony przyrody gotowi są wytępić głównego szkodnika planety, czyli człowieka.

Dekalog obalony! Ci, którzy jeszcze traktują go na poważnie zbierają szyderstwa, śmiech i znaczące pukanie się w czoło.

Jest źle i uczciwie trzeba dodać, że będzie jeszcze gorzej, dużo gorzej.

Czy jest nadzieja?

Ostrożnie rzecz ujmując… wydaje się, że jest. Pytanie tylko czy dla wszystkich.

To trochę jak z dzieckiem spragnionym słodyczy. Jedna czekolada, druga… przełom nastąpi przy trzeciej lub czwartej. Przesyt zrodzi rozczarowanie. Czekolada przestanie kojarzyć się z niebem zacznie z bólem brzucha i toaletą.

Być może ludzkość to taki duży dzieciak. Chce czegoś, pragnie, ale jak zakosztuje a jeszcze lepiej przedawkuje, to wraca właściwy osąd rzeczywistości i umiarkowanie.

Może skazani jesteśmy na wieczne wahadło? Ruch w jedną stronę kiedyś musi się skończyć i nastąpi powrót. Znowu do czasu.

Może zatęsknimy za tym, by klucz kłaść pod wycieraczkę, by wierzyć komuś, gdy ten coś mówi, by ucałować ręce ojca i matki, by uszanować swoje i cudze ciało, cudzą własność. Wreszcie zatęsknimy, by Bogu dać pierwsze miejsce.

Gdy Bóg staje na pierwszym miejscu, wszystko wraca na swoje właściwe miejsce. Wraca pokój, harmonia i szczęście.

Zajrzyjmy na zakończenie, na chwilę, do Szwecji. Państwo szwedzkie oferuje szeroki zakres usług i świadczeń dla osób starszych. Osoby starsze mają dobry dostęp do opieki lekarskiej, specjalistów i leków.

Szwecja udostępnia usługi opieki domowej dla osób starszych, które mogą wymagać pomocy w codziennych czynnościach, takich jak ubieranie się, kąpiel czy przygotowywanie posiłków. Opiekunowie domowi mogą również pomagać w utrzymaniu porządku w domu i zakupach.

Są domy opieki. Szwecja ma rozbudowaną sieć takich domów. Domy opieki zapewniają opiekę całodobową, personel medyczny i różne usługi, takie jak posiłki, opieka pielęgniarska i aktywności społeczne.

Seniorzy mają różne świadczenia finansowe. Istnieją również dodatkowe świadczenia dla osób starszych o niższych dochodach.

Ułatwia się starszym komunikację. Są specjalne linie autobusowe, taksówki przystosowane dla osób starszych oraz możliwość parkowania dla osób niepełnosprawnych.

Są też różne programy aktywizacyjne dla osób starszych – zajęcia sportowe, kursy językowe, warsztaty rękodzielnicze czy możliwość uczestnictwa w organizacjach społecznych.

Jednego brakuje…

Gdyby udało się szczerze porozmawiać z jakimś dziadkiem lub babcią, niekoniecznie ze Szwecji, to okazałoby się, że mając to wszystko najbardziej tęsknią za dziećmi. „Żeby zadzwonili…”, „żeby przyjechali…”

„Mojżesz (…) wstawszy rano wstąpił na górę, jak mu nakazał Pan, i wziął do rąk tablice kamienne.” Cztery tysiące lat było to światłem i drogowskazem.

Nie odkładaj zbyt łatwo tych drogowskazów! Nie porzucaj tych przykazań! Niech dalej będą światłem, niech dalej będą drogowskazem.

Dziesięć słów, dziesięć przykazań.

Przypomnijmy je sobie… wspólnie…

Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

  1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
  2. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.
  3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
  4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
  5. Nie zabijaj.
  6. Nie cudzołóż.
  7. Nie kradnij.
  8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
  9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
  10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

366 komentarzy do Ewangelii

KLIKNIJ: [TUTAJ]

4 komentarze do “Dziesięć słów

  1. Konkret,nazywanie rzeczy po imieniu. W tych czasach to prawie heroizm,ale tak trzeba. Brawo!

  2. Często statut zakładu, firmy, szkoły to opasłe tomy. Niektóre paragrafy to jak jarzmo. Wielu łatwiej przestrzegać prawa ludzkie niż Statut Boży – dekalog – 10 zdań – krótkie, jasne w przekazie informacje.

  3. Świetne i takie prawdziwe, ale przecież tę pustkę po Bogu, ktirego mlodzi odrzucili trzeba wypełnić psychologiem , wyjazdami za granicę, zabawą i towarzystwem, bo nie mozna wytrzymac w ciszy , bo trzeba by sie zastanowić. A tak trzeba zagłuszyć sumienie i zapomnieć przykazania gdy prowadzi się zycie wbrew przykazaniom. Przyjdzie czas i wielu wroci bo mają znamię Ducha Świętego. Wrócą.

  4. Szczęść Boże !!!

    Cieszę się Księże Zbigniewie, że podjął ksiądz temat pierwotnych, elementarnych wartości, od których świat ucieka, i do których dystansuje się… Bo być może chce być Sam Wieczny, jako świat ludzki… Być może nikt już nie chce czekać na Wieczność i Szczęście Nieśmiertelne? A co dziwne życie wbrew tym utopijnym marzeniom staje się coraz bardziej brutalne i radykalnie rozdarte – wręcz poniżone; w braku uwagi i spokoju, ciszy i cierpliowści w pochyleniu się łagodnie nad naszą ludzką słabością… Bóg to wie… &

    [Dr Agi Bali]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *