Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, A; (Ez 34,11–12.15–17); (Ps 23,1–2a.2b–3.5.6); (1 Kor 15,20–26.28); Aklamacja (Mk 11,10); (Mt 25,31–46); Winnica 26 listopada 2023.
„Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.” (Hbr 4,12)
Zaprawdę Słowo Boże jest żywe, skuteczne i ostre. Może nawet ostrzejsze niż miecz? Może ostre jak brzytwa?
Mamy taką brzytwę w dzisiejszej Ewangelii.
„Wtedy odezwie się [Jezus][…] do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!” (Mt 25,41)
Jeśli cię to nie porusza, nie potrząsa, nie wywołuje dreszczy, to albo jesteś zwyczajnie głuchy albo nie ma już w tobie nawet odrobiny wiary.
„Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!” Gdy słyszy się takie słowa, to nie można ziewnąć, pomyśleć o obiedzie, czy po prostu włączyć telewizor.
To nie jest jedyna brzytwa w Biblii. Jest ich wiele. I zapewne każdy ma inny zestaw brzytew, wersetów, które go poruszają i potrząsają.
Dzisiaj w pierwszym czytaniu słyszeliśmy fragment 34. rozdziału Proroka Ezechiela. Cały ten rozdział powinien być brzytwą dla wszystkich księży.
Wprost odnosi się tekst do pasterzy Izraela, ale zawsze całe Pismo jest do całego Kościoła i w każdej epoce. W tym pasterzach śmiało się mogą odnaleźć ci, którzy dzisiaj sprawują posługę pasterską w Kościele.
Trzeba mieć odwagę, by przynajmniej zadać sobie pytanie, czy to nie jest czasem chociaż trochę o mnie?
Tego nie widać we fragmencie wybranym na dzisiejszą niedzielę, ale posłuchajmy:
„Tak mówi Pan Bóg: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czyż pasterze nie powinni paść owiec? Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście.
Słabej nie wzmacnialiście, o zdrowie chorej nie dbaliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadzaliście z powrotem, zagubionej nie odszukiwaliście, a z przemocą i okrucieństwem obchodziliście się z nimi.
Rozproszyły się owce moje, bo nie miały pasterza i stały się żerem wszelkiego dzikiego zwierza. (…)
Dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego: Wyrocznia Pana Boga: Przecież owce moje stały się łupem i owce moje służyły za żer wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu, bo nie było pasterza, pasterze zaś nie szukali owiec moich, bo pasterze sami siebie paśli, a nie paśli moich owiec, dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego.
Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw pasterzom. Z ich ręki zażądam moich owiec, położę kres ich pasterzowaniu, a pasterze nie będą paść samych siebie; wyrwę moje owce z ich paszczy, nie będą już one służyć im za żer.” (Ez 34,2b-6.7-10)
I teraz mamy to co jest już w czytaniu:
„Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę. (…) Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko – wyrocznia Pana Boga. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie.” (Ez 34,11.15)
Bóg zawsze miał swój lud i powołuje w tym ludzie pasterzy, przewodników. Tak było w Izraelu, tak jest teraz w Kościele.
I zechciejcie mnie teraz dobrze zrozumieć. Bardzo ważna jest w Kościele funkcja pasterzy. To wielkie powołanie, wielkie zadanie i niezwykle ważna rola we wspólnocie.
Szanujcie swoich pasterzy, swoich księży, módlcie się za nich, wspierajcie, ale pamiętajcie, że to tylko ludzie.
Tak jak Bóg mówi o swoim rozczarowaniu pasterzami, tak samo każdy z nas może przeżyć swoje rozczarowanie.
Pamiętając o tym chcę przestrzec przed pewną rzeczą. Niech wasza wiara będzie zbudowana na zaufaniu do Boga a nie na zaufaniu do człowieka. Tak jak mówi Księga Psalmów: „Lepiej się uciec do Pana, niż pokładać ufność w człowieku. Lepiej się uciec do Pana, niżeli zaufać książętom.” (Ps 118,8-9)
Mówiąc dosadnie i obrazowo każdy ksiądz, jak każdy człowiek, to mniej czy bardziej spróchniała deska. Nie opieraj się na spróchniałej desce.
Jeszcze raz powiem: szanuj księdza, korzystaj z posługi, módl się za niego, ale to nie może być fundament twojego życia.
Fundamentem jest Jezus. Na nim możesz się oprzeć. Tylko On cię nie zawiedzie.
Zauważ jak Bogu zależy na tobie. W pierwszym czytaniu trzy razy Bóg mówi „ja sam”. Ja sam, ja sam, ja sam! „Ja sam będę szukał moich owiec.” „Ja sam będę pasł moje owce.” „Ja sam będę je układał na legowisko.” Ja sam, ja sam, ja sam!
Powtarzaj sobie: „Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.”
Wydaje się niektórym, że Bóg wszystko co może dać człowiekowi daje przez księdza. To nie tak, czy nie do końca tak. Ważna jest ta posługa księżowska, choćby sakramentalna, ale nie jest tak, że jak nie ma księdza, to człowiek jest „odcięty” od Boga.
Raz jeszcze: Ja sam, ja sam, ja sam! Bóg sam zdolny jest zatroszczyć się o ciebie, dać łaskę i miłosierdzie. Każdy z nas ma bezpośredni przystęp do Boga. „W Nim [w Jezusie] mamy śmiały przystęp [do Ojca] z ufnością dzięki wierze w Niego.” (Ef 3,12)
Mając przystęp możemy być przez Niego prowadzeni. Możemy rozpoznawać Jego wolę. Możemy poznawać, bezpośrednio, czego Bóg od nas chce.
Możemy spotkać, usłyszeć i dotknąć Boga!

Gdzie dwóch lub trzech… Uczestniczę we wspólnoocie Kościoła
80.000 sprzedanych książeczek
Dziękuję!





,,I widziałem, a oto Baranek stał na górze Syjon” (Ap 14.1).