Opublikowano 4 komentarze

Kazanie o styropianie

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego, (Dz 10,34a-37-43); (Ps 118,1-2.16-17.22-23); (Kol 3,1-4); Aklamacja (1Kor 5,7b-8a); (J 20,1-9); Winnica 5 kwietnia 2026.

Pędzimy przez ten świat bez chwili odpoczynku. Pracujemy, zarabiamy, dorabiamy się. Szukamy bez ustanku czegoś lepszego, wygodniejszego, miększego.

I tylko od czasu do czasu zadamy sobie pytanie, jaki jest sens tego wszystkiego, po co to wszystko, w imię czego?

Może mieliśmy kiedyś doświadczenie, że zjedliśmy masę jedzenia, dużo na objętość a ubogo jeśli chodzi o tłuszcz i białko, i czuliśmy jedzenie w przełyku a czczość w żołądku.

Wypełniony żołądek wołał – daj mi czego konkretnego do zjedzenia.

Tak samo może być w naszym życiu, w naszej duszy. Pochłaniamy wiele a nie potrafimy się nasycić. Czujemy czczość, z tym tylko, że nie żołądka a duszy.

Wierząc, że czasem obraz, czasem paradoks, czasem postawione pytanie ma moc pobudzić do myślenia, zostać na dłużej i pozostawić w nas jakiś pozytywny ślad, zapytam się ciebie tak: Zastanów się czasem, czy nie żywisz się styropianem?

Zastanów się, siostro, bracie, czy czasem nie żywisz się styropianem?

Rzecz jasna nie o twoją dietę chodzi, ale o to co wypełnia twoje życie, czym karmisz swoją duszę.

Trudno negować fakt, że na Wielkanoc w kościołach jest więcej ludzi niż w drugą niedzielę listopada, czy trzecią niedzielę lipca.

Z pewnością ta nadliczbowa wizyta niektórych spowodowana jest jakimś konformizmem, by nie słuchać narzekania, płaczu czy awantury nad bezbożnym synkiem czy córcią.

Inni przyszli zapewne gnani jakimś sentymentem, dobrym wspomnieniem, przyzwyczajeniem.

Wierzę jednak, że są tu także ci, których zwykle nie ma, ale obudził się w nich „apetyt” na coś lepszego niż styropian.

Twoja wyposzczona dusza, życie wołające o poczucie sensu krzyczy – daj mi czego konkretnego do zjedzenia.

Więc dobrze, że tu jesteśmy. Mając wiarę jak ziarno gorczycy możesz znaleźć tu same konkretne rzeczy do zjedzenia. Możesz się najeść, nasycić. Nie tylko się napchać, ale przede wszystkim odżywić, zbudować, urosnąć.

Świat daje ci styropian do jedzenia, tu znajdziesz prawdziwy pokarm, który daje prawdziwe życie.

Świat będzie cię przekonywał, by uważnie przyglądać się ziemi, bo wszystko co się liczy jest tu na ziemi.

W kościele usłyszysz: „Szukajcie tego, co w górze”. Usłyszysz: „Dążcie do tego, co w górze”.

Usłyszeliśmy to dziś wszyscy w dzień Zmartwychwstania Chrystusa: „Jeśli (…) razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.” (Kol 3,1-2)

Przy okazji… Przyjrzyj się jak wygląda człowiek szukający czego na ziemi, jak wygląda grzybiarz? Widzisz tę pochyloną sylwetkę, spuszczoną głowę? Czy nie przypomina ci to sylwetki niewolnika?

Świat karmić cię będzie styropianem, byś był słaby, by łatwo było z ciebie zrobić niewolnika. Ba! Tu nawet często nikt nikogo niewolnikiem nie czyni, dzisiaj niewolnicy zgłaszają się na ochotnika.

„Szukajcie tego, co w górze”. „Dążcie do tego, co w górze, nie do tego co na ziemi”. Nie jedzcie styropianu, nie dajcie sobie wmówić, że to dobre, że to smaczne, że wszyscy to jedzą.

„Szukajcie tego, co w górze”.


Przeczytałeś? Skomentuj, dopowiedz, zapytaj. Dopowiadam i odpowiadam, ale nie toczę polemik w komentarzach.

ks. Zbigniew Paweł Maciejewski
Fundacja Nasza WInnica
Od Litery Do Wiary. Rzeczy Dobrze Pomyślane.

Pomagam księżom w ich pracy parafialnej,
przez dostarczanie publikacji, książek i pomysłów duszpasterskich,
ponieważ wierzę, że może to zmienić oblicze Kościoła.

4 komentarze do “Kazanie o styropianie

  1. Dziękuję za te słowa.
    Osobiście staram się żyć tym, „co w górze” – czerpiąc z tego siłę do bycia żoną i matką w trudnych realiach.
    Słowa o „ochotniczych niewolnikach” mnie wstrząsnęły. Czy możemy poruszyć to bardziej szczegółowo? Co konkretnie Cię do tego skłoniło? Chciałabym zrozumieć, jak się z tego wydostać.
    Jednak szczerze: wolę treści, które nie tylko krytykują styropianu , ale pokazują, jak przygotować prawdziwy posiłek. Jak konkretnie modlić się w chaosie dnia? Jak rozmawiać z dzieckiem zamiast skupiać się na tym , z czego zapłacę za prąd ?Jak utrzymać rodzinę ?
    Wychowywać dzieci w wierze i wartościach?
    Być uczciwą w każdym aspekcie przed sobą i innymi?
    Budować relacje oparte na miłości, nie myląc z odpowiedzialnością?
    Modlić się nie tylko w trudnych momentach?
    Ty masz wizję – może podziel się drogą? 🙏
    Niech Cię Pan błogosławi i strzeże.
    Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Tobą, niech Cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku Tobie oblicze swoje i niech Cię obdarzy pokojem.

    (Lb 6, 24-26)

    1. Proponuję najlepszą strawę duchową: https://funawi.pl/trzy-iskierki-nadziei/ nie trzeba kupować, cała treść jest w ofercie.

  2. Trafił do mnie tekst, że jest bardzo dużo ludzi w kościele w dniach Triduum a na pewno w Dzień Zmartwychwstania Pańskiego. Co mnie niepokoi? Ilość, a nie jakość i to widzę w swojej parafii, dużo przemów, głosów, a mało skupienia, ja bardziej podpisuję się pod tekstem z piosenki „Bóg mówi w ciszy” nie w pokazowych „modłach”. Napisałem to bo mam 50 lat, a od 9 roku życia zostałem ministrantem i teraz jak odwiedzam rodzinną parafię to trochę smutek ogarnia. Życzę aby powróciła RADOŚĆ I ZMARTWYCHWSTANIE KOCHANIA PANA JEZUSA w codziennym życiu w słońcu a zwłaszcza w deszczu. Dziękuję za styropian, uczę plastyki także styropian będzie mi przypominać dobre ks przemyślenie. BÓG ZAPŁAĆ

  3. Bracie kochany kapłanie,

    niech Pan da Tobie przylgnąć na
    Jego piersi jak Janowi w Wieczerniku,
    być z Matką pod krzyżem dziś,
    i na nowo wołać z Marią Magdaleną, ze JEZUS ŻYJE.

    Blogoslawionych Świąt Zmartwychwstania Chrystusa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *