Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, B; (Dn 7,13-14); (Ps 93,1.2.5); (Ap 1,5-8); Aklamacja (Mk 11,10); (J 18,33b-37); Winnica 24 listopada 2024.
Dziś uroczystość Chrystusa Króla… Przyznam się do czegoś… Jest taki dość popularny wizerunek Chrystusa Króla przedstawiający tę postać w potrójnej koronie, z berłem, z uniesioną prawą dłonią. Przyznam się, że nie przepadam za tym wyobrażeniem. A zupełnie niedawno zrozumiałem dlaczego.
Przesłanie dzisiejszej Ewangelii można sprowadzić do dwóch zdań, dwóch prawd. Pierwsza prawda: Jezus jest królem. Druga prawda: Jego królestwo nie jest z tego świata.
Jego królestwo nie jest z tego świata. A wspomniany wizerunek, według mnie, jest taki za bardzo z TEGO świata, taki królewski po naszemu, po ludzku.
A nasze ludzkie wyobrażenia często mogą mijać się z rzeczywistością.
Czy wszyscy wiedzą co to jest banderia? Zapewne nie wszyscy, to wytłumaczę. Jest to konny oddział, którego zadaniem było czynienie honorów wobec kogoś lub czegoś. Dzisiaj jakąś głowę państwa może eskortować kilku czy kilkunastu galowo ubranych policjantów na wypasionych motocyklach, dawniej tę rolę pełniła konna banderia.
Gdzieś widziałem zdjęcie takiej konnej banderii na tle naszego domu parafialnego.
Kiedyś, dawno temu, w pewnej parafii, nie naszej, o taką banderię postarał się proboszcz, by na granicach parafii przywitała biskupa przybywającego na wizytację i z honorami poprowadziła do kościoła.
Banderia pojechała, stanęła i czekała. I przyjechał biskup. Zorientował się, że to na jego cześć. Zatrzymał się, wysiadł i podszedł do czekającej banderii.
Tylko… nasze wyobrażenia często mogą mijać się z rzeczywistością.
Biskup przyjechał sam, małym fiatem, miał czarną a nie fioletową sutannę. Nawet fioletowych guzików nie miał.
Dowódca banderii powiedział: Księże, ksiądz pojedzie na plebanię, tam już są księża, a my tu poczekamy na biskupa.
I co miał biskup zrobić? Wsiadł do swojego malucha i pojechał do kościoła.
A banderia? Być może czeka do tej pory na granicy parafii aż przyjedzie biskup godny ich wyobrażeń.
Nasze wyobrażenia często mogą mijać się z rzeczywistością.
Nasze wyobrażenia wobec Chrystusa Króla często mogą mijać się z rzeczywistością.
Mi bardziej bliski jest Chrystus w obrazie „Ecce homo” namalowanym przez Adama Chmielowskiego, późniejszego świętego Brata Alberta.
Chrystus w cierniowej koronie, z trzciną, z żołnierskim, szkarłatnym płaszczu zarzuconym w szyderstwie. To chwila, gdy Piłat ukazuje go tłumom i mówi „ecce homo”, „oto człowiek”.
Ten obraz jest mi bliski, ale… moje wyobrażenia wobec Chrystusa też mogą mijać się z rzeczywistością.
Teolodzy mówią, że więcej możemy o Bogu powiedzieć „jaki nie jest” niż „jaki jest”. „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno.” (1Kor 13,12a)
Jaka puenta tego wszystkiego?
Warto mieć dużo pokory, bardzo dużo pokory. Święty Paweł pisał do Koryntian: „Gdyby ktoś mniemał, że coś wie, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy.” (1Kor 8,2)
Strzeżmy się przekonania, że posiedliśmy wszystkie rozumy. Z dystansem też traktujmy ludzi, którzy twierdzą, że wszystko wiedzą i mają proste recepty na wszystko.
Gdy ktoś ma proste recepty na wszystko to są dwie możliwości. Ten ktoś jest albo geniuszem, albo szaleńcem. Praktyka pokazuje, że o tych drugich jest bez porównania łatwiej.
Wiemy czego nie robić, czego i kogo się strzec, i przed kim uciekać, ale potrzeba jeszcze pozytywnego spojrzenia. Co robić?
Z pomocą przychodzi nam słowo aklamacji przed ewangelią: „Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie”. Czuwanie to pilnowanie tego przed czym mamy się strzec a modlitwa to właśnie to pozytywne działanie, którego nam trzeba.
Tylko… nasze wyobrażenia o modlitwie też często mogą mijać się z rzeczywistością.
Nie chodzi w modlitwie o zaliczenie, przerobienie, odmówienie porcji, mnożenie, ale o ducha. A dokładnie Ducha pisanego wielką literą.
Chodzi o to, by wejść w Bożego Ducha, który da nam właściwe prowadzenie, właściwą wiedzę, światło i moc.
I wtedy objawiać się będzie Królestwo Boże w nas. Jezus „zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest.” (Łk 17,20-21)
Gdy apostołowie po ludzku chcieli zadbać o swoją pozycję wobec Jezusa, Ten powiedział: „Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.” (Mt 20,25b-28)
Nie z tego świata jest nasze Królestwo.
A nasz król nie jest podobny do ziemskich monarchów. To król, który służy i daje swoje życie. I na tym polega Ewangelia, na tym polega wiara, chrześcijaństwo. Służyć i dać swoje życie.

Przeczytałeś? Skomentuj, dopowiedz, zapytaj. Dopowiadam i odpowiadam, ale nie toczę polemik w komentarzach.
ks. Zbigniew Paweł Maciejewski
Fundacja Nasza WInnica
Od Litery Do Wiary. Rzeczy Dobrze Pomyślane.
Pomagam księżom w ich pracy parafialnej,
przez dostarczanie publikacji, książek i pomysłów duszpasterskich,
ponieważ wierzę, że może to zmienić oblicze Kościoła.





Króluj nam Chryste.
Bóg zapłać za kazanie.
Pozdrawiam
Dziękuję
Szczęść Boże 🙂
Kochany Księże Zbigniewie, dziękuję z całego serca, że znowu poruszył Ksiądz swoim kazaniem struny mojego serca do głębi.
Mnie również:
„bardziej bliski jest Chrystus w obrazie „Ecce homo” namalowanym przez Adama Chmielowskiego, późniejszego świętego Brata Alberta”, który został przyjacielem nędzarzy.
Oglądam, co jakiś czas, tę sztukę na podstawie dramatu, naszego Ojca Świętego JPII, jeszcze Karola Wojtyły „Brat Naszego Boga”. Zacytuję słowa Św. Brata Alberta Adama Chmielowskiego:
„Jesteś jednakże straszliwie niepodobny do Tego, którym jesteś.Natrudziles się w każdym z nich. Zmęczyłeś się śmiertelnie. Wyniszczyli Cię.
To się nazywa MIŁOSIERDZIE.
Przy tym pozostałeś piękny, najpiękniejszy z synów ludzkich. Takie piękno nie powtórzyło się już nigdy później.
O jakież trudne piękno, jak trudne.
Takie piękno nazywa się MIŁOSIERDZIE ”
Bóg zapłać i niech nasz Dobry Bóg wynagradza Księdzu wszelkie czynione dobro w tym życiu i przyszłym. 🙏
Z Panem BogiemRenata
Mocne. Dobre. Dziękuję.