Opublikowano Dodaj komentarz

Przemówił donośnym głosem

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Poniedziałek w oktawie Wielkanocy; (Dz 2,14.22-32); (Ps 16,1-2.5.7-11); Aklamacja (Ps 118,24); (Mt 28,8-15); Winnica 5 kwietnia 2020.

Można i należy sprzedawać swój czas i umiejętności. To normalne, na tym polega praca na etacie. Nie ma w tym nic złego.

Problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek sprzedaje siebie. Nie swój czas, nie swoje swoje umiejętności i wiedzę, ale swoje przekonania, to kim jest, w co wierzy.

Żołnierze sprzedali siebie. Arcykapłani „dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: rozpowiadajcie tak: jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali.” (Mt 28,12b-13)

Prawda to jedno, ale jak się zapłaci, odpowiednio dużo, to można kłamać!

Otóż nie można. Nie wolno sprzedawać siebie, swoich przekonań, wiary i tego co się widzi.

Czasami to nawet nie trzeba płacić, by człowiek zaprzeczył temu co widzi, o czym jest przekonany. Wystarczy presja innych, rodziny, grupy, mediów, władzy.

Smutne to i żałosne, bo uderza w godność człowieka.

Człowiek nie jest na sprzedaż. Dotyczy to zarówno handlu niewolnikami, jak sprzedawania samego siebie. Nie wolno tego robić.

To nie jest łatwe. Nie jest łatwe, bo świat, jeśli nie da rady cię kupić, to będzie chciał cię zniszczyć.

Gdyby żołnierze nie wzięli pieniędzy, znalazłby się inny sposób na nich. Jakaś karna kompania, zesłanie, kopalnia, czy co tam było w dyspozycji legionów.

Człowiek jednak, jeśli dalej chce brzmieć dumnie, nie powinien dać się zastraszyć, ulec szantażowi.

To nie jest łatwe.

Pytanie skąd brać odwagę, skąd brać siły? Jaki jest sposób, by nie dać się kupić, nie dać się złamać?

Znam ludzi, którzy byli nie do kupienia, nie do złamania.

Piotr i apostołowie, i zastępy wszystkich świętych w każdym pokoleniu.

Biblia mówi: „Stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił do nich donośnym głosem.” (Dz 2,14a) Zobaczcie, że nie ma chowania się po kątach. Nie ma znaku krzyża robionego ukradkiem, by nikt nie widział. Nie ma wciągania kotleta, bo się wstydzę powiedzieć, że poszczę. Nie ma oklasków, gdy szydzą z kościoła na scenie.

Stanął i powiedział, co powiedzieć chciał. I powiedział to donośnym głosem, by nikt nie myślał, że to pisnęła myszka.

Powiedzmy teraz uczciwie, że nie zawsze tak było.

Pamiętamy przecież Piotra, który po trzykroć zapiera się Jezusa.

Co się zatem stało, że teraz stoi prosto i woła głośno?

Doświadczenie zmartwychwstania i doświadczenie Ducha Świętego.

Te dwa przeżycia zmieniają u Piotra wszystko.

Teraz będzie można go posłać do więzienia, ale nie będzie można go kupić ni przestraszyć. Będzie można go przybić do krzyża, głową w dół, ale nie da się go złamać.

A jak tam, bracie i siostro, u ciebie? W kwestii możliwości kupienia ciebie, w kwestii złamania?

Jak to jest u mnie? Te same pytania zadaję sobie.

I ta sama rada dla nas wszystkich. Doświadczenie zmartwychwstania i doświadczenie Ducha Świętego.

Nie z siebie bierzemy odwagę, nie od nas pochodzi siła.

Wszystko z Boga.

Jeśli dalej, człowieku, brzmisz dumnie, to tylko dzięki Bogu.

Jeśli dalej chcesz stać prosto i wołać głośno, to wbrew wszystkiemu zostań z Bogiem.


Wszystkie tomy kazań serii “Pod prąd”, autorstwa ks. Zbigniewa Pawła Maciejewskiego.

Prostytutka idzie do nieba 
Kochaj mnie
Kup tego byka
Tnij mieczem – raz i dwa 
Wyjrzyj przez okno

5 tomów, 1068 stron, 271 kazań

KLIKNIJ: https://fundacjanaszawinnica.pl/pl/p/Kazania-Pod-prad-ks.-Zbigniew-Pawel-Maciejewski-zbior-wszystkich-tomow/187

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *