Opublikowano 10 komentarzy

Upadł Babilon

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Czwartek 34. Tygodnia Zwykłego, rok II; (Ap 18,1-2.21-23;19,1-3.9a); (Ps 100,1-2.3.4-5); (Łk 21,28); (Łk 21,20-28); Winnica 26 listopada 2020.

Upadek Babilonu z pierwszego czytania to tylko wypisy, fragmenty całości. Zachęcam, by przeczytać na spokojnie i uważnie cały rozdział 18. i 19. Apokalipsy.

Może przesadziłem z tym spokojem, bo fragment aż kipi od ognia i emocji. Tego nie da się czytać spokojnie i z dystansem.

Fragment pełen obrazów i symboli. Fragment rodzący wiele pytań. To najważniejsze brzmi: Czym jest ten Babilon?

Odpowiedzi mogą być różne i może nie wszystkie, ale wiele z nich może być prawdziwych.

Zamiast wskazywać konkretnie, co czy kto jest tym Babilonem, warto się zastanowić czym ten Babilon się charakteryzuje.

Próbując odczytać to, czym charakteryzuje się Babilon, znajduję dwie rzeczy, które dominują. Jest to wiara w siebie i pycha. Obie cechy mocno oparte na osiągniętym bogactwie.

Skoro Babilon to wiara w siebie i pycha, to należy widzieć w nim jakieś „antychrześcijaństwo”. Jest to bowiem dokładne przeciwieństwo tego, czym powinien charakteryzować się człowiek wierzący.

Skoro jesteś wierzący, to znaczy, że wierzysz w Boga a nie w siebie, a to, co można w tobie znaleźć to nie pycha, ale pokora.

Wiarę w siebie i pychę prezentować będzie antychryst.

Jakoś zapominamy, w dobie wołania o tolerancję, o dialog, o porozumienie, że możliwym naszym doświadczeniem i spotkaniem będzie spotkanie z antychrystem. W tym zaś przypadku trudno mówić o tolerancji, dialogu i porozumieniu.

Owszem, gdzie to jest możliwe i ma sens, dialogujmy i dogadujmy się, ale nie róbmy z tego jakiego dogmatu i przykazania.

W przeciwnym przypadku co zrobimy z nauczaniem Pawła, który pisze: „Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? (…) Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan.” (2Kor 6,14-16a.17a)

A antychrystem nie ma dialogu i porozumienia. I nie ma tolerancji.

Antychryst to temat biblijny. Jest to termin wprost wzięty z Biblii. Tak o antychryście mówi Biblia: „Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina.” (1J 2,18)

„Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch Antychrysta, który – jak słyszeliście – nadchodzi i już teraz przebywa na świecie.” (1J 4,3)

Każde pokolenie żyje w ostatniej godzinie i każde ma swojego antychrysta czy wielu antychrystów. Każde może być przez antychrysta zwodzone. (por. 2J 1,7)

Wróćmy jednak do Babilonu, do pytania, gdzie ten Babilon mamy odnaleźć. Otóż Babilonem będzie każda ludzka potęga a także siły zła za nią stojące, które będą wrogo nastawione wobec Boga i ludzi wierzących.

Będą to zatem wszystkie potęgi starotestamentalne – Egipt, Asyria i Babilon właśnie oraz na pewno helleńscy spadkobiercy potęgi Aleksandra Wielkiego. Zaś święty Jan, pisząc pod natchnieniem Ducha Świętego, swoją apokalipsę widział w Babilonie po prostu potęgę wielkiego Rzymu.

Każde pokolenia ma prawo reinterpretować przekaz Biblii i widzieć Babilon w systemach wrogich Kościołowi, na przykład w hitleryzmie i komunizmie.

Patrząc na te wszystkie potęgi, państwa i systemy, widzimy wielką wiarę w siebie i wielką, przemożną, pychę. I to jest cecha wspólna, wspólny mianownik wszystkich Babilonów.

Wspólną cechą tych potęg jest też ich upadek. Skończyła się potęga Egiptu, Babilonii i Seleucydów. Upadł Rzym, upadło tyle imperiów. Skończył się też Hitler. Komunizm trzyma się jeszcze mocno, w swoich nowych wydaniach i rozdaniach, ale i on upadnie.

Wszystko upada z wielkim hukiem a raczej z wielkim pluskiem: „I potężny jeden anioł dźwignął kamień jak wielki kamień młyński, i rzucił w morze, mówiąc: Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona i już się wcale nie znajdzie.” (Ap 18,21)

Obrazy Apokalipsy mogą budzić przerażenie, ale gdy wejdziemy w nie, stają się dla nas źródłami chrześcijańskiej nadziei.

Gdy „ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi” (Łk 21,26a) my mamy podnieść głowy i nabrać ducha, zbliża się bowiem nasze odkupienie. (por. Łk 21,28)

Nie mówię, że to łatwe. To będzie test wiary. „Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.” (Mt 24,40-41)

A który, a która? Nie wiadomo! „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.” (Mt 24,42)

Należymy do zwycięskiego obozu. Wygraliśmy, choć pełnia zwycięstwa objawi się na końcu i czasem przejść trzeba będzie przez prześladowania, cierpienia, opuszczenie i śmierć. Zwyciężamy w perspektywie wieczności, chyba, że przestaliśmy tę wieczność traktować poważnie.

Pamiętajmy jednak o pewnej rzeczy. Stosunkowo łatwo w innych widzieć wrogów, antychrystów, sługi Babilonu. Bardzo jednak łatwo ulec zwiedzeniu. Bardzo łatwo widzieć drzazgi w cudzych oczach a nie dostrzegać ich u siebie.

Nie wiem czy wiecie, że wielu braci protestantów, na pytanie, kim jest Babilon, bez chwili wahania odpowie, że to chodzi o Kościół Katolicki.

Mam wątpliwości wobec tych, którzy wątpliwości nie mają, którzy nie przeżywają chwili wahania.

Nie możemy jednak być ślepi i nie widzieć w Kościele, w wielu jego przedstawicielach, czasami w wysoko postawionej hierarchii, szatańskiej wręcz nieprawości. Jak nie Babilon to Sodoma i Gomora.

I tylko trzeba żywić nadzieję, że skończą oni wszyscy swe kariery wielkim pluskiem, który da oczyszczenie Kościołowi.

Sodoma i Gomora jest bardzo gorsząca a jednocześnie bardzo medialna. Media kochają skandale.

Może być jednak tak w Kościele, że nie będzie żadnej Sodomy, żadnych skandali i niemoralności a jednak dalej będzie to Kościół o cechach Babilonu – wiary nie w Boga, a w siebie i nie pokory a pychy.

Podam pewien przykład. Oto „Biskupi Austrii zgromadzeni na zebraniu plenarnym episkopatu stwierdzili, że zaszczepienie się przeciwko COVID-19, to wyraz chrześcijańskiej odpowiedzialności.”

Mamy przykład głębokiej wiary w coś, czego jeszcze nie ma. A jak się pojawi, to nie wiemy czym będzie. A jak się nawet dowiemy, to nie będziemy znali możliwych skutków ubocznych w dłuższym czasie, bo do zbadania tego potrzeba zwyczajnie dłuższego czasu, którego nie ma.

A jednak biskupi Austrii wiedzą, że zaszczepienie się będzie wyrazem chrześcijańskiej odpowiedzialności. Zaiste mocna to wiara. Tylko nie wiara w Boga a raczej w jakiś ludzki geniusz, który ma przynieść zbawienie.

Może raczej należałoby przypomnieć wiernym, że „i w życiu (…) i w śmierci należymy do Pana”? (Rz 14,8b)

Może należałoby przypomnieć, że czasem jesteśmy bezradni wobec szumu morza i jego nawałnicy? (por. Łk 21,25)

Może należałoby wspomnieć rzeczy ostateczne człowieka: śmierć, sąd Boży, niebo albo piekło?

Zamiast tego mamy: Szczepcie się ludzie!

A co z chrztami, komuniami, bierzmowaniem i ślubami? Mają być odroczone – zarządzają ci sami biskupi.

To taka pewna dygresja pokazująca, że Babilon nie musi być ostentacyjny, może też być subtelny i grzeczny, nie tracąc swojej zasadniczej tożsamości – wiary w siebie i tak naprawdę pychy, że zawsze sobie z wszystkim poradzimy.

Otóż nie zawsze sobie z wszystkim poradzimy.

Zostawmy jednak austriackich biskupów. Zbadajmy lepiej samych siebie, czy sami nie ulegamy zwiedzeniu. Sprawdzajmy naszą wiarę, czy jest to wiara w Boga, czy wiara w samego siebie, drugiego człowieka, rząd, rozum czy ludzkość?

Badajmy siebie i uważnie namierzajmy swoją pychę, która nie musi wcale wyglądać tak bezczelnie jak u faryzeusza w świątyni, ale może mieć subtelniejsze formy, choćby oczekiwanie, że zawsze będziemy młodzi, zdrowi i kogo jak kogo, ale nas to śmierć ominie.

Otóż nie ominie.

Co nie jest powodem do smutku, tylko radości.

Jesteśmy spadkobiercami Pawła i Ignacego .

Paweł Apostoł uczył:

„Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele – to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele – to bardziej dla was konieczne.” (Flp 1,20c-24)

Stary Ignacy, biskup Antiochii, w swoim liście do Rzymian pisał:

“Piszę do wszystkich Kościołów i ogłaszam wszystkim, iż chętnie umrę dla Boga, jeśli mi w tym nie przeszkodzicie. (…) Pozwólcie mi się stać pożywieniem dla dzikich zwierząt, dzięki którym dojdę do Boga. Jestem Bożą pszenicą.

Zostanę starty zębami dzikich zwierząt, aby się stać czystym chlebem Chrystusa. Proście za mną Chrystusa, abym za sprawą owych zwierząt stał się żertwą ofiarną dla Boga. Na nic mi się zdadzą ziemskie przyjemności i królestwa świata. Lepiej mi umrzeć w Chrystusie, niż panować nad całą ziemią. Szukam Tego, który za nas umarł; pragnę Tego, który dla nas zmartwychwstał. Bliskie jest moje narodzenie. (…)

Skoro pragnę należeć do Boga, nie wydawajcie mnie światu i nie uwodźcie tym, co ziemskie. Pozwólcie chłonąć światło nieskalane. Gdy je osiągnę, będę pełnym człowiekiem. Pozwólcie mi naśladować mękę mego Boga. Jeśli ktoś ma Go w swoim sercu, zrozumie, czego pragnę, a znając powód mego utrapienia, ulituje się nade mną.”

Taka jest nasza wiara, taka jest wiara, której wyznawanie jest naszą chlubą!

Zatem, czy wierzysz w Boga, czy samego siebie?

Czy masz pokorę, czy odkrywasz pychę?

A Babilon? Upadł Babilon! Każdy Babilon upada albo wnet upadnie.


Tłumaczenie Pisma Świętego dla dzieci

KLIKNIJ: https://funawi.pl/biblia-pierwszego-kontaktu-oferta/

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

10 komentarzy do: “Upadł Babilon

  1. Trochę odeszliśmy od tematu w naszych komentarzach. Dziękuję księdzu Maciejewskiemu za trud ewangelizacji. Kolejne kazanie, które czytałem z wielką uwagą. Wielki szacunek za dar słowa i umiejętność przekazu wartości bliskich naszym sercom.

    1. Ja uważam że nie odeszliśmy od tematu. Wystarczy rozdzielić szczepionki na sacrum i profanum, a wiara i nauka powinny się pogodzić. Ja również dziękuję księdzu Maciejewskiemu za kazanie.

  2. Chciałbym się podzielić co usłyszałem na temat szczepionki podczas kazania 12 lat temu w kościele.
    Świat opanowała pandemia. Naukowcy wielu krajów pracowali nad szczepionką aby uchronić ludzkość. Niestety ich wysiłki były niemal nieskuteczne. Wirus mutował z niewiarygodną szybkością. Rosła liczba ofiar na niespotykaną skalę. Rządy państw przeznaczały krocie z budżetu na walkę z pandemią. Niestety nie przynosiło to żadnych efektów. Nad ludzkością zawisło widmo zagłady.
    Nagle w tunelu pojawiło się światełko. Wielu naukowców potwierdziło, że jest ostatnia nadzieja. Po przebadaniu wszystkim ludziom krwi stwierdzili, że jest jeden jedyny człowiek o niespotykanej grupie krwi. Tylko z niej jest możliwe wyprodukowanie szczepionki, która uratuje ludzkość. Szybko namierzono kim jest ta osoba. Okazało się, że był to chłopiec. Można powiedzieć oczko w głowie swojego Ojca. Był przystojny, mądry, bardzo wrażliwy na krzywdę człowieka. Jego sukcesy w nauce rokowały, że będzie sławny. Ojciec był z niego bardzo dumny i kochał go nad życie. Nikogo już po za nim nie mia na tym świecie.
    Gdy pojawili się w ich domu nieproszeni goście i przedstawili cel wizyty, bardzo się najpierw ucieszył, że będą mogli pomóc w uratowaniu ludzkości ale zadał im pytanie, ile potrzeba tej krwi. Po usłyszeniu odpowiedzi zaniemówił. Usłyszał bowiem, że do ostatniej kropli a i to może zabraknąć aby uratować wszystkich ludzi. Długo rozmawiali w obecności syna. Widząc, że Ojcu pęka z bólu serce młodzieniec przemówił ciepłym głosem. Ojcze, tak jak kocham Ciebie kocham każdego człowieka. Takiej miłości mnie uczyłeś. W imię tej miłości ofiaruję moje życie. Nich moja krew wybawi jak największą ilość ludzkich istnień. Ojcze dziękuję Ci za wszystko. Bądź dzielny. W każdym ocalałym człowieku będzie kropelka mojej krwi. To dzięki niej będę w nim żył. Młodzieniec poniósł dobrowolną śmierć. Naukowcy stworzyli z jego krwi szczepionkę, która zapanowała nad pandemią. Ludzie przestali umierać, było coraz więcej ozdrowieńców. Na świecie zapanowała euforia.
    Tylko na progu domu siedział zasmucony Ojciec. Myślisz, że to nie możliwe, że to absurd jak Ojciec mógł poświęcić życie swojego syna aby ratować ludzkość.
    Jeżeli jesteś wierzący to wiesz, że tym Ojcem był Bóg a Synem, którego krew uratowała życie wieczne ludzi był Jezus Chrystus. Szkoda, że w wierze Austriackich biskupów zabrakło Chrystusowego osocza a wielu ludzi nie skorzystało z owoców męczeńskiej śmierci Naszego Pana i się nie zaszczepiło Jego miłością.

    1. Chrześcijańska odpowiedzialność to właśnie miłość do drugiej osoby.

  3. „WIELKA TAJEMNICA WIARY” – pod takim hasłem mija rok liturgiczny i duszpasterski 2020r.
    Początek roku 2020 – KORONAWIRUS !!- wiosna – lockdow. Pierwsza myśl, jaka wtedy zrodziła się w moim sercu – Z mocą przychodzi Jezus upomnieć się o swoją własność, przychodzi do swoich, do tych, których umiłował – wszyscy należymy do Niego i wszystko też należy do Niego. Przychodzi do swoich, a swoi …..Go przyjmują lub nie przyjmują. A JA ?
    Nie boję się, bo mam zapewnienie – “Nie bój się”, “Jestem z tobą”, “Nabierzcie Ducha”, “Kto spożywa ciało Moje i pije Krew Moją, ma życie wieczne”, “Twoje imię zapisane jest w Niebie”, “Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” itd, itd.
    Trudno mi tylko zrozumieć, że tak wielu nie zna wogóle Jezusa, a Go nienawidzą.
    Usłyszałam niedawno takie słowa “Na świecie jest więcej ludzi, niż włosów na głowie
    którzy bez powodu nienawidzą Jezusa”.
    Mocno wierzę, że to czas oczyszczenia – upadek Babilonu.

  4. Czy ja szczepiąc się w tym roku przeciw grypie uczyniłam wyraz chrześcijańskiej odpowiedzialności? Hmm… Uważam że tak, ponieważ to dzięki szczepionce nie zachoruję na grypę, a jak zachoruję to przejdę chorobę łagodnie. A tym samym nie zarażę swojej 84 letniej mamy, wnuków z którymi się często widzę i synowej w ciąży jak i wielu innych osób.
    Babilon zawsze będzie kojarzył mi się z pragnieniem wolności.
    Wieża Babel z pychą budujących, brakiem porozumienia, zrozumienia, z chaosem, miejscem z którego chce się uciec.
    Kościół z Bogiem, wolnością, dialogiem dążącym do porozumienia, miejscem gdzie chce się być.

    1. Szczepionka na grypę jest już od wielu lat. Jest dokładnie przebadana. Ale na szczepionkę na Covid jest duża presja i to budzi niepewność co do jej skuteczności i ew. skutków ubocznych.
      Pozdrawiam

      1. Panie Michale temat szczepionki na Covid jest w bogatych krajach tematem priorytetowym. Nie jest presją. Przeznaczone tam zostały ogromne pieniądze i tak np. w Ameryce -miliardy dolarów z funduszu federalnego na rozwój badań. To jest piękne i to jest mądre.
        Proszę przeczytać wypowiedź eksperta do walki z COVID-19 Dr n. med. Pawła Grzesiowskiego.
        ” Faktem jest, że szczepionki antycovidowe przechodzą badania w ekspresowym tempie, dlatego że jest potrzeba wytworzenia szczepionki w czasie pandemii. Przyspieszenie prac jednak nie oznacza rezygnacji z eksperymentów czy doświadczeń, które mają przynieść nam informacje na temat bezpieczeństwa i skuteczności szczepionki. Zasady badań są takie, że oceniamy skuteczność w pierwszej fazie badań, później w drugiej fazie, a następnie na dużych grupach ochotników w trzeciej fazie badań. Szczepionki, które teraz są gotowe do rejestracji, czyli dwie szczepionki amerykańskie i jedna szczepionka brytyjska, przeszły wszystkie trzy fazy badań, są one upublicznione, można sprawdzić protokoły tych badań i zapoznać się z ich wynikami. Natomiast musimy poczekać na ocenę tej dokumentacji przez instytucje, które rejestrują leki.”
        Pozdrawiam.

  5. Powaliło mnie na kolana. Pełnia pychy , mojej własnej!, ukazała się w całości!
    Bóg zapłać!!!
    (tylko pokory nie widać)

  6. Przeczytałam jednym tchem, jeszcze do tego wrócę, dziękuję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *